Foty w antyramach....

user: "gieroj44"

Witam serdecznie. Pewnie wiekszosc z was jakos ludzie "z branzy" nie wiele maja na codzien wspolnego z wieszaniem fotek w antyramach ale napewno kazdy z was to robil nie raz.... Mnie szlag trafia bo na wiekszosci z nich zdjecia "przyklejaja" sie do szybki i na jasnych barwach powstaje gdzie nie gdzie okropna plama... mniejsze plamki, paski, punkciki itd. Czy ktos z was mial podobny problem? Macie jakis pomysl na pozbycie sie tego?? Dzieki z gory za powazne odpowiedzi oraz te "dowcipne" bo nie wierze zeby takowe sie nie pojawily w przypadku takiego tematu.... ;) Pozdro - Gieroj. -- KOSMED - Profesjonalny sprzęt kosmetyczny. 0-502-981-882.

Re: Foty w antyramach....

user: "Lukasz [wroc]"

> Pewnie wiekszosc z was jakos ludzie "z branzy" nie wiele maja na codzien > wspolnego z wieszaniem fotek w antyramach ale napewno kazdy z was to robil (..) Od czasu, gdy jedna antyrama prawie by mnie zabila ... nie lubię antyram. Ciezkie szklo trzymajace sie na kilku fifulkach smiesznych.. Inna opcja to jakis plastik, ktory sie fachowo nazywal tak smiesznie, ale ten się wygina jak głupi.. więc juz szklo ladniejsze. Na matowym papierze tez tak samo jest? Moze wystarczy porzadnie zdjecie scisnac ze szklem, tak zeby uszlo cale powietrze ? Moze jakas pianka a'la kuppa? Matowy papier i sie nie ma problemow z powietrzem :-). Duzy format masz? Pozdrawiam Lukasz

Re: Foty w antyramach....

user: CanoE

>Mnie szlag trafia bo na wiekszosci z nich zdjecia "przyklejaja" sie do >szybki i na jasnych barwach powstaje gdzie nie gdzie okropna plama... >mniejsze plamki, paski, punkciki itd. i wlasnie po to zeby zdjecie odsunac od szkla jest passpartout... nie powinno sie zostawiac zdjecia bez "oddechu" CanoE _______________________________ aphoto.uni.cc

Re: Foty w antyramach....

user: KEEK

I>>Mnie szlag trafia bo na wiekszosci z nich zdjecia "przyklejaja" sie do >>szybki i na jasnych barwach powstaje gdzie nie gdzie okropna plama... >>mniejsze plamki, paski, punkciki itd. > > i wlasnie po to zeby zdjecie odsunac od szkla jest passpartout... nie > powinno sie zostawiac zdjecia bez "oddechu" A jesli nie chcesz inwestowac, to taniej - wytnij ramki z kartonu i wklej na zdjecie. -- KEEK http://f2.art.pl/a/author.html?a=6726 http://www.plfoto.com/uzytkownik.php?authorname=keek

Re: Foty w antyramach....

user: "wsm"

Użytkownik "gieroj44" napisał w wiadomości news:dm83sa$89s$1@atlantis.news.tpi.pl... [...] > Mnie szlag trafia bo na wiekszosci z nich zdjecia "przyklejaja" sie do > szybki i na jasnych barwach powstaje gdzie nie gdzie okropna plama... > mniejsze plamki, paski, punkciki itd. > > Czy ktos z was mial podobny problem? Macie jakis pomysl na pozbycie sie > tego?? [...] Są na zgniłym zachodzie do kupienia specjalne szyby do antyram jednostronnie trawione - fotografie nie przyklejają się do tej powierzchnii. U nas chyba niedostępne, bo nie ma u nas kultury eleganckiego prezentowania dzieł fotograficznych, więc nie ma potrzeby ich sprowadzania do handlu. Po raz pierwszy je widziałem montując w naszej galerii ZPAF wystawę fotografii fińskiego fotografika Jubsi Aalto, gdzies w latach 70-tych ub. wieku - właśnie takie miał w większej ilości. Mam do dziś jedną ubitą - zabrałem do zbadania co to za szkło. Grubość 0,5 mm, bardzo twarda - nie da się ciąć zwykłym krążkiem do szyb, jednostronnie trawiona - ta powierzchnia jest lekko groszkowana, jak dawny fotograficzny papier jedwabisty, nie matowa, ale błyszcząca, z fakturą. Na wydz. ceramiki AGH stwierdzono, że ta powierzchnia jest prawdopodobnie trawiona kwasem fluorowym. Po przyłożeniu tą powierzchnią do nawet najbardziej błyszczącego papieru nie przylega, a obraz jest widoczny bez jakichkolwiek strat - w ekspozycji ta faktura jest w ogóle niezauważalna. WSm

Re: Foty w antyramach....

user: Jakub_Jewuła

> [...] >> Mnie szlag trafia bo na wiekszosci z nich zdjecia "przyklejaja" sie >> do szybki i na jasnych barwach powstaje gdzie nie gdzie okropna >> plama... mniejsze plamki, paski, punkciki itd. >> >> Czy ktos z was mial podobny problem? Macie jakis pomysl na pozbycie >> sie tego?? > [...] > Są na zgniłym zachodzie do kupienia specjalne szyby do antyram > jednostronnie trawione - fotografie nie przyklejają się do tej > powierzchnii. U nas chyba niedostępne, bo nie ma u nas kultury > eleganckiego prezentowania dzieł fotograficznych, więc nie ma > potrzeby ich sprowadzania do handlu. Taaaa troszke pomieszales :) Ta szyba to szyba antyrefleksyjna i oczywiscie nie ma specjalnego klopotu z zakupem, nie wiem skad te kompleksy na punkcie "zachodu" tam naprawde nie wszystko jest ok :) Nie ma ona zwiazku z "kultura eleganckiego prezentowania..." raczej z jej brakiem. ...Po przyłożeniu tą > powierzchnią do nawet najbardziej błyszczącego papieru nie przylega, > a obraz jest widoczny bez jakichkolwiek strat - w ekspozycji ta > faktura jest w ogóle niezauważalna. Uzywa sie jej troche inaczej - matowym na zewnatrz - trawiona powierzchnia nie odbija swiatla tak jak gladkie szklo, niestety pogarszajac widocznosc dziela. Szkla nie przyklada sie do powierzchni fotografii chyba, ze w bida galeriach, gdzie nie uzywa sie passepartout. W galeriach z "kultura eleganckiego prezentowania" stosuje sie odpowiedznie oswietlenie i oprawe w normalne szyby - prace widac doskonale i nie ma zadnych odblaskow. q

Re: Foty w antyramach....

user: "Henry (k)"

Jakub Jewuła napisał(a): > Taaaa troszke pomieszales :) > > Ta szyba to szyba antyrefleksyjna i oczywiscie nie ma > specjalnego klopotu z zakupem, nie wiem skad te kompleksy > na punkcie "zachodu" tam naprawde nie wszystko jest ok :) > Nie ma ona zwiazku z "kultura eleganckiego prezentowania..." > raczej z jej brakiem. A może Wojtek miał rację - w latach 70 to ja się dopiero rodziłem, ale może wtedy kombinowali coś na wzór szybek anty-newtonowskich? Szyby anty-refleksyjne to inna bajka - ponieważ powierzchnia matowa jest daleko od obrazu to są one porażką. To o czym pisze Wojtek mogłoby się sprawdzać, jak już się komuś uwidzi nie używać pp2. Pozdrawiam, Henry -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: Foty w antyramach....

user: "Henry (k)"

gieroj44 napisał(a): > Witam serdecznie. > > Pewnie wiekszosc z was jakos ludzie "z branzy" nie wiele maja na codzien > wspolnego z wieszaniem fotek w antyramach ale napewno kazdy z was to robil > nie raz.... > Mnie szlag trafia bo na wiekszosci z nich zdjecia "przyklejaja" sie do > szybki i na jasnych barwach powstaje gdzie nie gdzie okropna plama... > mniejsze plamki, paski, punkciki itd. Zdecyduj się na passe-partout - po pierwsze pozbywasz się swojego problemu, po drugie wyglądają lepiej ("strefa spokoju", odseparowanie od otoczenia, pilnowanie wzroku żeby nie uciekał z otwartych kompozycyjnie zdjęć, etc...). Po drugie ja odradzam antyramki - lepiej zwykłe ramy (na mój gust niebo a ziemia w różnicy prezentacji na ścianie). Pozdrawiam, Henry -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Re: Foty w antyramach....

user: Jakub_Jewuła

>> Taaaa troszke pomieszales :) >> >> Ta szyba to szyba antyrefleksyjna i oczywiscie nie ma >> specjalnego klopotu z zakupem, nie wiem skad te kompleksy >> na punkcie "zachodu" tam naprawde nie wszystko jest ok :) >> Nie ma ona zwiazku z "kultura eleganckiego prezentowania..." >> raczej z jej brakiem. > > A może Wojtek miał rację - w latach 70 to ja się dopiero > rodziłem, ale może wtedy kombinowali coś na wzór szybek > anty-newtonowskich? > > Szyby anty-refleksyjne to inna bajka - ponieważ powierzchnia > matowa jest daleko od obrazu to są one porażką. To o czym pisze > Wojtek mogłoby się sprawdzać, jak już się komuś uwidzi nie > używać pp2. Jak szybe antyrefleksyjna obrocisz matem do papieru to bedziesz mial antynewtonowska. Tylko po co - jesli oprawa jest zrobiona z "kultura" to jest pp2. q

Re: Foty w antyramach....

user: "Henry (k)"

Jakub Jewuła napisał(a): > Jak szybe antyrefleksyjna obrocisz matem do papieru > to bedziesz mial antynewtonowska. Tylko po co - > jesli oprawa jest zrobiona z "kultura" to jest pp2. W 99% - ale przecież wiesz, że zawsze znajdą się tacy co chcą po swojemu ;-) Szczególnie niektórzy artyści to po prostu są chorzy jak coś jest "tak jak większość" :D Pozdrawiam, Henry -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/