Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Soulsick

> Pamiętam jak słyszałem profesor konserwatorium uczącą w klasie organów, > która twierdziła, że uczniowie nudzą się bardzo szybko ćwicząc na > instrumentach cyfrowych, mimo, iż zapewniały doskonałą jakość dźwięku, > właśnie z uwagi na brak tego magicznego... rozchwiania, naturalności, > niepowtarzalności dźwięku instrumentów naturalnych. Eeeeee.... Instrumenty cyfrowe, aparaty cyfrowe... Niepowtarzalnosc dzwiekow naturalnych... To nie lata 80te! Gdzies ty sie uchowal! Cala muzyka nagrywana w kazdym studiu leci przez procesory sygnalowe, cyfrowe miksery. W kinie ogladasz filmy montowane cyfrowo. O co ci chodzi? Do gitar stosuje sie cyfrowe efekty, puszcza przez cyfrowe mikroporty. Wzmacniacze koncertowe pracuja w klasie. Cyfrowe sterowniki w silnikach samochodow od poloneza wzwyz... Znajdz mi jedna rzecz w domu przez ktora plynie prad i ktora nie jest cyfrowo sterowana. I blagam nie mow o zarowce. -- Soulsick

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Soulsick

> Jadąc do lasu widzisz prawdziwe drzewa, A na siatkowce twojego oka jest dyskretna ilosc precikow swiatloczulych... -- Soulsick

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Michal Pasternak

Astron the White wrote: > To samo z cyfrową fotografią. Zastanawiam się, czy nie istnieje > jakaś naturalna, subtelna różnica, którą człowiek będzie wyczuwał. I > futurystycznie: co będzie, gdy człowiek otoczy się cyfrowym lasem, > cyfrowymi zwierzętami, cyfrowymi androidami i w ogóle. Cyfrowymi > obrazami, strumykami, co w dobie wirtualizacji wszystkiego nie będzie > takie trudne. Jak psychicznie człowiek się zmieni? Z pewnością nie na > korzyść. Co o tym myślicie? Ja myślę, że zostałeś zrugany za inicjalny ton posta (temat: "W którą kupę wdepnąć?", pierwszy akapit zaczynał się od "Sam nigdy nie użyłbym (s c)yf[R]owego aparatu (...)"), a teraz próbujesz sobie w jakiś smutny sposób to wytłumaczyć. Może zamiast obwiniać za to postępującą digitalizację codzienności, spróbuj poszukać winy np. w sposobie, w jaki poprosiłeś o pomoc na grupie. -- m PS: Wyobraź sobie odwrotną sytuację. Najpierw rzucam tu posta a'la "hej, nekrofile, który złom lepszy, ten z napisem Zenith czy może Praktica?" następnie, po kilku PLONKach, smaruję posta na prfc o tym, jakie to smutne jest, że ludzie nie potrafią zerwać z przeszłością i dalej słuchają Elvisa i robią foty na kliszy i jak to by było, gdybyśmy wszyscy otaczali się technologiami sprzed prawie 200 lat, czy świat poszedłby do przodu, czy też może dalej prałbym skarpetki przy użyciu tary, strumyka i szarego mydła i jeździł na przeglądy rejestracyjne podków do kowala. Przykład przerysowany i nieadekwatny, ale jakoś dziwnie zbliżony do tego, co się Tobie udało osiągnąć. Cytując Króla Lemurów z filmu "Madagaskar" - "Dosyć to głupie". PS/2: A na mój gust, chcesz po prostu sobie kupić jakiegoś cyfraka, a tą dziewczynę wymyśliłeś, żeby nie stracić opinii "ostatniego bastionu prawdziwej fotografii" w oczach kumpli. Kryptodigitofil!

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Michal Pasternak

Astron the White wrote: > Ale ogólnie > pojawienie się znowu paru czynników sprawiło, że narodziła się we mnie > ta refleksja. "Paru czynników"? Tzn. poza "zruganiem za ton posta na prfc" są jeszcze jakieś? -- m

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Metias

> Do gitar stosuje sie cyfrowe efekty, puszcza przez cyfrowe mikroporty. tylko ze wiekszosc Gitarzystow pracuje na sprzecie analogowym. znajdz mi cyfrowy efekt ktory zastapi mi piecyk Mesa Boogi rozkrecony na fula :D Uklony Metias

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Soulsick

>>> Pamiętam jak słyszałem profesor konserwatorium uczącą w klasie organów, >>> która twierdziła, że uczniowie nudzą się bardzo szybko ćwicząc na >>> instrumentach cyfrowych, mimo, iż zapewniały doskonałą jakość dźwięku, >>> właśnie z uwagi na brak tego magicznego... rozchwiania, naturalności, >>> niepowtarzalności dźwięku instrumentów naturalnych. >> >> >> Eeeeee.... >> Instrumenty cyfrowe, aparaty cyfrowe... >> Niepowtarzalnosc dzwiekow naturalnych... >> >> To nie lata 80te! > > > akurat jezeli chodzi o fotografie cyfrowa to jak dla mnie jest ona mniej > wiecej na tym etapie co muzyka cyfrowa w tach 80-tych, no moze 90-tych.. > Pamietam dobrze pierwsze odtwarzacze CD - ten "szorstki" metaliczny > dzwiek ... > Nawet teraz pomimo swietnych mozliwosci sprzety high-endowego najlepszy > dzwiek jest ze wzmacniaczy lampowych osiagajacych zawrotne ceny... Ano masz racje... Tyle, ze jakiego bys tego wzmacniacza nie mial lapowego to koncowki mocy lepszej niz na tranzystorze mocy nie zrobisz, bez dodatkowego wsparcia z elektrowni... ;-) > BTW - filmy w kinie sa wyswietlane z tasmy z tego co sie orientuje i > nawet krecone na tasmie filmowej.... Oczywiscie masz racje :-) Tyle ze w montowni przechodza proces digitalizacji w jedna i druga strone, jakos te efekty trzeba tam wpisac w kocnu, nie? ;-). Troche jak naswietlanie po PSutych slajdow ;-) -- pozdrawiam Soulsick

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Soulsick

>>Cala muzyka nagrywana w kazdym studiu leci przez procesory sygnalowe, >>cyfrowe miksery. W kinie ogladasz filmy montowane cyfrowo. O co ci chodzi? > > > Co innego, jeśli naturalne instrumenty są tylko cyfrowo > cyfrowo zapisywane z odpowiednim pasmem i częstotliwością próbkowania, > dającą w rezultacie efekty lepsze od np. taśmy magnetofonowej, a co > innego, jeśli instrumenty cyfrowe próbują naśladować naturalne. Mam > nadzieję, że widzisz różnicę. Hm... no dla mnie to jak malowanie po przetworniku A/C swiatlem z obiektywu, a tworzenie grafiki od czarnej kartki w programie graficznym... >>Do gitar stosuje sie cyfrowe efekty, puszcza przez cyfrowe mikroporty. > > > Tyle, że cyfrowe efekty są cyfrowe i nie pretendują do bycia > naturalnymi. Choć i te efekty plastikowo brzmią. I co jak się takim > plastikiem otoczysz? Ano rowerem jezdze i w bawelnie mokro i niewygodnie ;-). Czasem plastik na zdrowie wychodzi :-). -- pozdrawiam Soulsick

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W wtorek, 15 listopada 2005 22:50, Soulsick wyraził następujacą opinię: >> Pamiętam jak słyszałem profesor konserwatorium uczącą w klasie organów, >> która twierdziła, że uczniowie nudzą się bardzo szybko ćwicząc na >> instrumentach cyfrowych, mimo, iż zapewniały doskonałą jakość dźwięku, >> właśnie z uwagi na brak tego magicznego... rozchwiania, naturalności, >> niepowtarzalności dźwięku instrumentów naturalnych. > Eeeeee.... > Instrumenty cyfrowe, aparaty cyfrowe... > Niepowtarzalnosc dzwiekow naturalnych... > To nie lata 80te! > Gdzies ty sie uchowal! > Cala muzyka nagrywana w kazdym studiu leci przez procesory sygnalowe, > cyfrowe miksery. W kinie ogladasz filmy montowane cyfrowo. O co ci chodzi? > Do gitar stosuje sie cyfrowe efekty, puszcza przez cyfrowe mikroporty. > Wzmacniacze koncertowe pracuja w klasie. Ale o czym mówisz? Oczywiste jest to, że każdy akustyczny {do czego to doszło!!!} instrument muzyczny daje nieporównywalnie bogatszy dźwięk niż jakikolwiek głośnik i to niezależnie od tego czy głośnik ten będzie podłączony do aparatury cyfrowej czy analogowej a {jak na razie!} nie ma zakazu słuchania dźwięków nie przetworzonych elektronicznie. > Cyfrowe sterowniki w silnikach samochodow od poloneza wzwyz... Na szczęście sterowniki w silnikach nie są oceniane w kategoriach estetycznych ;-) > Znajdz mi jedna rzecz w domu przez ktora plynie prad i ktora nie jest > cyfrowo sterowana. I blagam nie mow o zarowce. Na półce obok, na wyciągnięcie ręki, jako wzmacniacz do dźwięków z kompa stoi wieża Diory serii 442 całkowicie "analogowa", choć ma już wejście na dyskofon ;-> a z rzeczy bardziej przyziemnych, pralka z elektrycznym {nie elektronicznym!} programatorem, żelazko z termostatem bimetalicznym, opiekacz z mechanicznym zegarem. Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Soulsick

>>>Pamiętam jak słyszałem profesor konserwatorium uczącą w klasie organów, >>>która twierdziła, że uczniowie nudzą się bardzo szybko ćwicząc na >>>instrumentach cyfrowych, mimo, iż zapewniały doskonałą jakość dźwięku, >>>właśnie z uwagi na brak tego magicznego... rozchwiania, naturalności, >>>niepowtarzalności dźwięku instrumentów naturalnych. >> >>Eeeeee.... >>Instrumenty cyfrowe, aparaty cyfrowe... >>Niepowtarzalnosc dzwiekow naturalnych... >>To nie lata 80te! >>Gdzies ty sie uchowal! >>Cala muzyka nagrywana w kazdym studiu leci przez procesory sygnalowe, >>cyfrowe miksery. W kinie ogladasz filmy montowane cyfrowo. O co ci chodzi? >>Do gitar stosuje sie cyfrowe efekty, puszcza przez cyfrowe mikroporty. >>Wzmacniacze koncertowe pracuja w klasie. > > > Ale o czym mówisz? Oczywiste jest to, że każdy akustyczny {do czego to > doszło!!!} instrument muzyczny daje nieporównywalnie bogatszy dźwięk niż > jakikolwiek głośnik i to niezależnie od tego czy głośnik ten będzie > podłączony do aparatury cyfrowej czy analogowej a {jak na razie!} nie ma > zakazu słuchania dźwięków nie przetworzonych elektronicznie. A chyba poruszyles najwazniejsza rzecz jaka mogla sie w tym flejmie napsiac :-). Na zywo oczywiscie... ale juz na bank nie zabierzesz ze soba... Jak ze spacerem po lesie. -- Soulsick

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Andrzej Zbierzchowski

Astron the White napisał(a): [ciach!] Dobre zagadnienie :) Można by je rozszerzyć na pytanie bardziej ogólne: Jaki w ogóle jest świat? Czy taki jak go postrzegamy czy może nasza percepcja nas okłamuje? Czy to co widzimy, słyszymy, dotykamy, wąchamy jest realne, czy też matrix już nas ma? Kto odpowie na to pytanie? Prawda jest taka: Kto wychował się na analogu tego cyfra nigdy nie zadowoli (vide CD kontra winyl) tak jak nasi dziadowie wychowani na powozie / dorożce / furmance nie przyjmowali do wiadomości samochodów ani tym bardziej (brrr!) samolotów :) To siedzi bardzo głęboko w psychice poszczególnego człowieka :) -- Pozdrawiam - Andrzej Zbierzchowski Ja już wiem - JOT KA EM!!!

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: ps

Soulsick wrote: (..) > Cyfrowe sterowniki w silnikach samochodow od poloneza wzwyz... > Znajdz mi jedna rzecz w domu przez ktora plynie prad i ktora nie jest > cyfrowo sterowana. I blagam nie mow o zarowce. Lutownica, lokówka, suszarka, odkurzacz, mikser, pralka i kilka innych, nie mówiąc o urządzeniach przydomowych. Chyba, że za 'cyfrowo sterowane' uważasz wszystkie, co przy pokrętłach mają cyferki ;-)

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: ps

Adam M. wrote: (..) > > BTW - filmy w kinie sa wyswietlane z tasmy z tego co sie orientuje i nawet > krecone na tasmie filmowej.... W nowych kinach, szczególnie w kompleksach typu multikino - nie.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: ps

orinoco wrote: (..) > lokówki, obrotów do miksera i wiertarki... Zostanie chyba tylko biedna > żarówa, choc kto wie... Jaka żarówka ? Ta energooszczędna z elektronicznym zapłonnikiem ? :D

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Uncle Pete

> Pocieszę Cię - winda zawsze będzie jeździła analogowo miedzy > piętrami. Może najwyżej cyfrowo wyświetlać numery pięter, ale to > złuda. I to jest najlepsza odpowiedz, ktora kiedykolwiek widzialem w tych dyskusjach :) Pozdrawiam, Piotr -- Uncle Pete pkozar (at) acn (dot) waw (dot) pl http://acn.waw.pl/pkozar/Photos/photos.htm

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

Soulsick napisał(a): > A na siatkowce twojego oka jest dyskretna ilosc precikow swiatloczulych... jak dyskretna to chyba liczba a nie ilość?

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

> > Na półce obok, na wyciągnięcie ręki, jako wzmacniacz do dźwięków z kompa > stoi wieża Diory serii 442 całkowicie "analogowa", choć ma już wejście na > dyskofon ;-> a z rzeczy bardziej przyziemnych, pralka z elektrycznym {nie > elektronicznym!} programatorem, żelazko z termostatem bimetalicznym, > opiekacz z mechanicznym zegarem. Pracujesz w muzeum techniki? ;)

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

> > Żelazko, sokowirówka, lodówka, malakser, odkurzacz, wibrator dowcipny, > kolejka TT-Zeuke, albo Pico, moje kochane radio lampowe, lokówka, suszarka > do włosów, wiertarka, robot kuchenny KM-8, ... powiekszalnik Magnifax !!! > suszarka do papierów !!! projektor filmowy Ruś... przeglądarka do filmów 8 > mm, rzutnik do slajdów... > Ups !..Miała byc jedna rzecz, a ja tak sie rozpedziłem... > Na dodatek jeszcze sprzet zgodny z tematem grupy mi sie udało wynależć ! Muzealnik z Ciebie.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: ps

Astron the White wrote: (..) > mózg w sposób nie do końca przez Ciebie uświadomiony. Osobiście nie chcę > żyć w cyfrowym świecie, gdzie nic nie jest naturalne. Pewnie przyjdą Już w takim żyjesz. Praktycznie wszystko wkoło, to naturalne, jest 'opisywalne' matematycznie. A przenieść matematyczny opis na typową 'cyfrowość' to już pryszcz :) (..)

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Soulsick

miron19j napisał(a): > Dnia 15-11-2005 o 23:34:41 Soulsick > napisał: > >> Tyle, ze jakiego bys tego wzmacniacza nie mial lapowego to koncowki >> mocy lepszej niz na tranzystorze mocy nie zrobisz... > > > chyba coś Ci się pokręciło. Duża moc z tranzystora nie dorówna lampie > (przynajmniej narazie...) > Hmm... No ja to zawsze myslalem, ze podstawowe zastosowanie lampy to wzmacniacze klasy A... A koncowki mocy robi sie na tranzystorach ktore umozliwiaja osiagniecie wiekszej sprawnosci... -- Soulsick

Re: Odp: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Michal Pasternak

albeercik wrote: > > Użytkownik orinoco w wiadomości do grup dyskusyjnych > napisał:dlehrp$orr$1@atlantis.news.tpi.pl... >> Pocieszę Cię - winda zawsze będzie jeździła analogowo miedzy >> piętrami. Może najwyżej cyfrowo wyświetlać numery pięter, ale to >> złuda. >> >> pozdrawiam, >> Michał orinoco Rodziewicz >> -- > > Gorzej jak okaze sie ze zeczywistosc jest skwantowana i jednak zapis > cyfrowy jesta bardziej nautralny:P "Naturalny" dla kogo? Dla Ciebie, osoby postrzegającej rzeczywistość jako ciągłość? :) > A poza tym to smieszne niektore s tych postow, przeciez tu chodzi o > robienie zdjec, emocje zwiazane z ich ogladanie, a nie jakies teorie w > stylu, cyfra nigdy, analog sybtelniejszy, blablabla... Emocje związane z oglądaniem zdjęć to pikuś w porównaniu z emocjami związanymi z _robieniem_ zdjęć ... :) -- m

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W środa, 16 listopada 2005 11:30, ps wyraził następujacą opinię: > Astron the White wrote: >> mózg w sposób nie do końca przez Ciebie uświadomiony. Osobiście nie chcę >> żyć w cyfrowym świecie, gdzie nic nie jest naturalne. Pewnie przyjdą > Już w takim żyjesz. Praktycznie wszystko wkoło, to naturalne, jest > 'opisywalne' matematycznie. A przenieść matematyczny opis na typową > 'cyfrowość' to już pryszcz :) Jeśli już chcesz takie porównanie to ten pryszcz jest niewyobrażalnie olbrzymi i popaprany ;-> Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W środa, 16 listopada 2005 19:39, Andrzej Zub wyraził następujacą opinię: >> A chyba poruszyles najwazniejsza rzecz jaka mogla sie w tym flejmie >> napsiac :-). >> Na zywo oczywiscie... ale juz na bank nie zabierzesz ze soba... >> Jak ze spacerem po lesie. Zawsze mogę przecież zastosować metodę Je-go/-j Eminencji z Sexmisji - i będzie to samo ;-) > Tak to wlasnie jest jeden z ciekawszych problemow przemian jakie zaszly w > ostanich dziesiecioleciach - owo "zabranie ze soba" - ponowne przejscie z > kultury osiadlej na wedrowna...i koniecznosc posidania muzyki "przy > sobie" Przed nastaniem ery muzyki mechanicznej {nooo, było to dość dawno} większość ludzi potrafiła na czymś grać więc jak najbardziej "posiadała muzykę przy sobie" i to dużo bardziej niż Ci się wydaje, zasadniczą różnicą jest to, że obecnie jedynie znikomy odsetek społeczeństwa potrafi zagrać na czymkolwiek więc jest jedynie biernym odbiorcą muzyki a nie czynnym. > swoista "desakralizacja" wydarzenia jakim bylo wysluchanie muzyki > na koncercie do poziomu codziennosci Porównanie uczestniczenia w koncercie do odsłuchania MP3 w z tego samego koncertu w czasie drogi do pracy jest chyba nie na miejscu. > ... cos podobnego dzieje sie z fotografia - umasawia > sie jeszcze bardziej i jeszcze bardziej i jeszcze bardziej ale czy to jej > sluzy hem ja nie wim tylko widze te zmiany Eeee tam, bardziej już nie może ;-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W środa, 16 listopada 2005 10:06, Piotr Tauzowski wyraził następujacą opinię: >> Na półce obok, na wyciągnięcie ręki, jako wzmacniacz do dźwięków z kompa >> stoi wieża Diory serii 442 całkowicie "analogowa", choć ma już wejście na >> dyskofon ;-> a z rzeczy bardziej przyziemnych, pralka z elektrycznym >> {nie elektronicznym!} programatorem, żelazko z termostatem bimetalicznym, >> opiekacz z mechanicznym zegarem. > Pracujesz w muzeum techniki? ;) Miałem bardziej nowoczesne rzeczy ale jedne padły z powodu nadmiaru elektroniki a inne nie spełniły pokładanych w nich nadziei {i zainwestowanych funduszy} ;-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W środa, 16 listopada 2005 07:02, orinoco wyraził następujacą opinię: > Dariusz Zygmunt wrote: >>Na półce obok, na wyciągnięcie ręki, jako wzmacniacz do dźwięków z kompa >>stoi wieża Diory serii 442 całkowicie "analogowa", choć ma już wejście na >>dyskofon ;-> a z rzeczy bardziej przyziemnych, pralka z elektrycznym {nie >>elektronicznym!} programatorem, żelazko z termostatem bimetalicznym, >>opiekacz z mechanicznym zegarem. > Ale on nie pytał o skansen :P "On" chyba nic nie ma przeciwko temu co napisałem :P Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: ps

Dariusz Zygmunt wrote: (..) >> 'opisywalne' matematycznie. A przenieść matematyczny opis na typową >> 'cyfrowość' to już pryszcz :) > > Jeśli już chcesz takie porównanie to ten pryszcz jest niewyobrażalnie > olbrzymi i popaprany ;-> > No przecież napisałem, że pryszcz, a nie pryszczyk ;-)

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Janko Muzykant

> i nikt mi nie wmówi, że jeśli chcesz mieć _zdjęcie_ a nie pikslowatą > saturozę kolorowo-fotoszopioną, to jednak wybierzesz fotografię > analogową. Że o oddaniu kolorów nie wspomnę. Acha. -- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Janko Muzykant

> To samo z cyfrową fotografią. Zastanawiam się, czy nie istnieje > jakaś naturalna, subtelna różnica, którą człowiek będzie wyczuwał. I > futurystycznie: co będzie, gdy człowiek otoczy się cyfrowym lasem, > cyfrowymi zwierzętami, cyfrowymi androidami i w ogóle. Cyfrowymi > obrazami, strumykami, co w dobie wirtualizacji wszystkiego nie będzie > takie trudne. Jak psychicznie człowiek się zmieni? Z pewnością nie na > korzyść. Co o tym myślicie? Myślimy, że powinniście z jednym takim z grupy o muzyce stworzyć stowarzyszenie wrażliwych. Gościu się upiera, że tylko winyl to muzyka, choć nikt na świecie nie potrafi odróżnić tego winyla od jego kopii na cd. Owszem, cyfrowa fotografia ma pewne ograniczenia, ale istnieją przypadki, że nikt nie odróżnił by cyfry od analogu. -- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: ps

Astron the White wrote: > Jeśli ktoś ma dość wątków syf(ra) vs fotografia, to proszę > nie czytać dalej. (..) Odnoszę ostatnio wrażenie, że słowem 'wrażliwość' próbujesz zasłonić swoje kompleksy, albo może jakieś przekonanie, że jednak kupując aparat trzeba było kupić cyfrę. Może mylne, ale takie właśnie to wrażenie mam :)

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

> > > Mój drogi. Jeśli ktoś daje 800zł na małpę cyfrową z 4Mpixelami i > jakimś piciminipikowym przetwornikiem CCD, to z pewnością nie chce się > czuć fotografem. > i nikt mi nie wmówi, że jeśli chcesz mieć _zdjęcie_ a nie pikslowatą > saturozę kolorowo-fotoszopioną, to jednak wybierzesz fotografię > analogową. To sa Twoje idywidualne przekombinowane projekcje mające niewiele wspólnego z rzeczywistrością. A tak wogóle to chciałbym zobaczyć jaki tak naprawdę pożytek potrafisz robić z tej niby lepszej jakości. Zawsze tak sie dziwnie składa, ze najgłośniej szczekaja ci co sami mają jakieś kompleksy. Bo IMO przeciez tak naprawdę liczy sie co ma się do powiedzenia biorąc aparat do ręki. Co Ci przyjdzie z wysokiej jakości kompozycyjnego gniota?

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

> Chyba nie sądzisz, że posiadacze aparatów, jakie wymieniłem w > tym poście czują się w jakikolwiek sposób fotografami. Te aparaty to > przecież małpki i to mizernej jakości. Fotografami powinni sie czuć przede wszystkim ci co potrafią _ciekawe_ zdjęcia robić. Jakość techniczna i aparat to mniej istotna sprawa. A z Twojego posta wynika, ze fotografa determinuje wiedza techniczna i posiadany aparat a to guzik prawda.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Janko Muzykant

>> Owszem, cyfrowa fotografia ma pewne ograniczenia, ale >> istnieją przypadki, że nikt nie odróżnił by cyfry od analogu. > > Awaria pradu? ;) 10x15 - 90% formatu stosowanego przez ludzi (z 9x13 włącznie) -- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Stasiek_T

raffcio wrote: Poza > tym cyfrowosc w fotografii dopiero raczkuje, ten okres to tak jak lata 30-te w > fotografii analogowej, wiec na razie nie ma co nawet o tym dyskutowac, ale > postep w tej mierze jest olbrzymi. Witam. Co do tych lat 30-tych... to zdjecia z tamtego i wczesniejszego okresu podobaja mi sie bardzo. Gdyby udalo mi sie zrobic takie zdjecie jak np. slubne mego pradziadka w mundurze austriackim to bylbym zachwycony!!! Pisze calkowicie powaznie. Pozdrawiam. --- Stasiek_T

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

> > Chodzilo mi bardziej o fotografie w sensie amatorsko-popularnym. Tzn. wejscie > w powszechne uzycie mikrofilmu i w ogole wejscie fotografii pod strzechy. Do > zlotego wieku amatorskiej fotografii analogowej czyli lat 70-80-tych jeszcze > cyfrze sporo brakuje, ale dystans w czasie nie bedzie tak odlegly jak w > analogu. Ja szacuje, że w okolicy 2010 roku zacznie sie złota era fotografii cyfrowej.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz Astron the White napisał co następuje: > Mój drogi. Jeśli ktoś daje 800zł na małpę cyfrową z 4Mpixelami i > jakimś piciminipikowym przetwornikiem CCD, to z pewnością nie chce się > czuć fotografem. Jeśli chce się nim czuć to dozbiera 500zł i kupi lepszą > małpę - taką, która już na cokolwiek pozwoli, albo kupi za > te pieniądze analoga z kitem. Sam byłem niedawno przed podobnym wyborem > i nikt mi nie wmówi, że jeśli chcesz mieć _zdjęcie_ a nie pikslowatą > saturozę kolorowo-fotoszopioną, to jednak wybierzesz fotografię > analogową. Że o oddaniu kolorów nie wspomnę. > Pozdrawiam, > Astron Etam, najlepszym sposobem poczucia się fotografem jest zatrudnienie się w stosownym zakładzie przy robieniu zdjęć do dokumentów. Co więcej jest to tani sposób, ponieważ zamiast wydawać, zarabia się na tym pieniądze. pozdr Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz ps napisał co następuje: > Astron the White wrote: > > (..) >> mózg w sposób nie do końca przez Ciebie uświadomiony. Osobiście nie >> chcę żyć w cyfrowym świecie, gdzie nic nie jest naturalne. Pewnie >> przyjdą > > Już w takim żyjesz. Praktycznie wszystko wkoło, to naturalne, jest > 'opisywalne' matematycznie. A przenieść matematyczny opis na typową > 'cyfrowość' to już pryszcz :) Tak sobie. Matematyka w przeważającej mierze zajmuje się zjawiskami ciągłymi, a cyfrowość jest dyskretna. pozdr Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W czwartek, 17 listopada 2005 18:52, Albert "Domin" Rosenfeld wyraził następujacą opinię: > Towarzysz Dariusz Zygmunt napisał co następuje: >> Przed nastaniem ery muzyki mechanicznej {nooo, było to dość dawno} >> większość ludzi potrafiła na czymś grać więc jak najbardziej "posiadała >> muzykę przy sobie" i to dużo bardziej niż Ci się wydaje, zasadniczą >> różnicą jest to, że obecnie jedynie znikomy odsetek społeczeństwa >> potrafi zagrać na czymkolwiek więc jest jedynie biernym odbiorcą muzyki >> a nie czynnym. > Większość? To pewna informacja czy tylko gdybanie? Extrapolacja faktu że duża część historycznych postaci XVII-XVIII w potrafiła grać na bynajmniej nie ludowych instrumentach i często nie w pojedynkę - no przynajmniej w Europie zachodniej. Nauka gry lub śpiewu była niezbędną częścią wychowania {przynajmniej kobiet} wyższych warstw społeczeństwa a do początków XX w sprzedaż nut była równie dochodowym interesem jak obecnie muzyki mechanicznej {zresztą wraz z całą towarzyszącą temu szarą strefą}. Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz Dariusz Zygmunt napisał co następuje: > Przed nastaniem ery muzyki mechanicznej {nooo, było to dość dawno} > większość ludzi potrafiła na czymś grać więc jak najbardziej "posiadała > muzykę przy sobie" i to dużo bardziej niż Ci się wydaje, zasadniczą > różnicą jest to, że obecnie jedynie znikomy odsetek społeczeństwa > potrafi zagrać na czymkolwiek więc jest jedynie biernym odbiorcą muzyki > a nie czynnym. Większość? To pewna informacja czy tylko gdybanie? pozdr Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W czwartek, 17 listopada 2005 12:16, raffcio wyraził następujacą opinię: > ... maly cytat NTG z historii wojskowosci, tuz po wdrozeniu do > produkcji karabinow Maxima: > "Karabin maszynowy moze i jest skuteczny, ale i tak nic nie zastapi szarzy > galopujacych koni i zimnego blysku stali" Sir Douglas Haig (gen. brytyjski > w czasie I wojny - stracil w jednej bitwie pol miliona zolnierzy). To > dopiero byl konserwatysta. Generał Custer jadąc pod Little Bighorn zakazał swoim dragonom {bo tym w gruncie rzeczy była kawaleria amerykańska} zabrać szable, wychodząc z założenia że jest to broń przestarzała i bezużyteczna, że wystarczy sam ogień karabinów żeby pokonać indian, dzięki temu jego oddział nie miał tej ostatniej szansy wyrwania się z okrążenia jakim mogłaby być szarża - to był dopiero nowator. Wracając na grunt fotografii, niezależnie od tego jak nowoczesny i niezawodny używasz sprzęt, dobrze jest mieć pod ręką aparat który będzie działał po wyczerpaniu wszystkich źródeł prądu w okolicy :-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W czwartek, 17 listopada 2005 14:57, Piotr Tauzowski wyraził następujacą opinię: >> Do zlotego wieku amatorskiej fotografii analogowej czyli lat >> 70-80-tych jeszcze cyfrze sporo brakuje, ale dystans w czasie nie bedzie >> tak odlegly jak w analogu. > Ja szacuje, że w okolicy 2010 roku zacznie sie złota era fotografii > cyfrowej. Prorok jakiś? ;-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Michal Pasternak

Astron the White wrote: > Chyba nie sądzisz, że posiadacze aparatów, jakie wymieniłem w > tym poście czują się w jakikolwiek sposób fotografami. Te aparaty to > przecież małpki i to mizernej jakości. Hm, czyli im sprzęt lepszy i droższy, tym lepsze zdjęcia... dobrze wiedzieć. -- m

Re: Odp: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Michal Pasternak

albeercik wrote: > Gorzej jak okaze sie ze zeczywistosc jest skwantowana i jednak zapis > cyfrowy jesta bardziej nautralny:P > > http://www.swiatnauki.pl/?q=art&n=200402a Po przeczytaniu artykułu (z fizyką nie jestem związany absolutnie, a w sumie szkoda) wypada mi jedynie stwierdzić, że wszystko wskazuje na to, że wizje z "13go piętra" czy "Matrixa" są jak najbardziej słuszne. Jesteśmy wygenerowani w jakimś komputerze, który to działa sobie z częstotliwością 1/10^(-34) Hz, a to, że czasoprzestrzeń określają miliardy mikroskopijnych zmian w sieci spinowej to jedynie optymalizacja software'u (zmieniamy wybrane miejsce, a nie wszystkie miejsca w jednej chwili). Jak to się ma do tematu fotografii? Wydaje mi się, że nacisk należałoby tu położyć na sam fakt nieodwołalności dziejących zmian dookoła nas. Skuteczna próba przeciwstawienia się temu... ta, to ma sens. Pozdrawiam, -- m

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Janko Muzykant

>>Myślimy, że powinniście z jednym takim z grupy o muzyce stworzyć >>stowarzyszenie wrażliwych. Gościu się upiera, że tylko winyl to muzyka, >>choć nikt na świecie nie potrafi odróżnić tego winyla od jego kopii na cd. >>Owszem, cyfrowa fotografia ma pewne ograniczenia, ale istnieją >>przypadki, że nikt nie odróżnił by cyfry od analogu. > > Ja potrafie a mam obustronny niedosłuch 20%:) Ja nie potrafię, a potrafię naprawdę dużo. Podobnego zdania są najlepsi fachowcy z dziedziny akustyki, tak w kraju jak i na świecie. Były na ten temat eksperymenty, wyniki dały rozrzut statystyczny. PS. Niedosłuch nie ma nic wspólnego z psychoakustycznym modelem słuchu. > PS.faktycznie "muzykant" bo "muzyk" by tego nie napisał;) Zapraszam na odpowiednią grupę, dyskusja kilkunastu muzyków i realizatorów kontra jeden oszołom. -- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

> Osobiście nie chcę > żyć w cyfrowym świecie, gdzie nic nie jest naturalne. A co to jest naturalność? Może należysz do tych co obraz analogowy uważaja za "naturalny"? He, bawia mnie takie opinie. Każdemu urządzeniu (czy to klisza czy matryca) inzynierowie nadali pewne cechy które tak czy inaczej odzwierciedlają rzeczywistość tworząc pewien obraz. Samo słowo obraz oznacza juz pewne przetworzenie. Także jak troche pomysleć to stwierdzenie "obraz naturalny" w odniesieniu do _jakiegokolwiek_ zarejestrowanego obrazu jest jest pozbawione sensu.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

>> >>Ja szacuje, że w okolicy 2010 roku zacznie sie złota era fotografii >>cyfrowej. > > > Prorok jakiś? ;-) Tylko szacuję. Prorok zwykle twierdzi. :)

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

> > Wracając na grunt fotografii, niezależnie od tego jak nowoczesny i > niezawodny używasz sprzęt, dobrze jest mieć pod ręką aparat który będzie > działał po wyczerpaniu wszystkich źródeł prądu w okolicy :-) Bzdura. Pomyśl trochę. Zapominasz, ze analogowe aparaty też sie zasila w klisze. To medium zwykle znacznie szybciej sie wyczerpuje i jest zwykle znacznie trudniej (a conajwyżej tak samo trudno) dostępne niz prąd. A co Ci przyjdze z działającego aparatu bez kliszy? Także teza, że to niby aparaty analogowe działają zawsze, wszędzie i że to taka tragedia miec aparat zasilany elektrycznie jest demagogiczna.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Stasiek_T

Trzypion wrote: > > >>Co do tych lat 30-tych... to zdjecia z tamtego i wczesniejszego okresu >>podobaja mi sie bardzo. Gdyby udalo mi sie zrobic takie zdjecie jak np. >>slubne mego pradziadka w mundurze austriackim to bylbym zachwycony!!! > > > Kup wielki format. I ciemnie. I cala reszte. Pozdrawiam. --- Stasiek_T

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W piątek, 18 listopada 2005 10:16, Piotr Tauzowski wyraził następujacą opinię: >>>Ja szacuje, że w okolicy 2010 roku zacznie sie złota era fotografii >>>cyfrowej. >> Prorok jakiś? ;-) > Tylko szacuję. Prorok zwykle twierdzi. :) Twierdzisz że się zacznie ;-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W piątek, 18 listopada 2005 10:26, Piotr Tauzowski wyraził następujacą opinię: >> Wracając na grunt fotografii, niezależnie od tego jak nowoczesny i >> niezawodny używasz sprzęt, dobrze jest mieć pod ręką aparat który będzie >> działał po wyczerpaniu wszystkich źródeł prądu w okolicy :-) > Bzdura. Pomyśl trochę. I nawzajem :-) > Zapominasz, ze analogowe aparaty też sie zasila w > klisze. A cyfrowe w pamięci oraz baterie, to są dwa czynniki - co jak wykażę poniżej okazuje się istotne. > To medium zwykle znacznie szybciej sie wyczerpuje i jest zwykle > znacznie trudniej (a conajwyżej tak samo trudno) dostępne niz prąd. A co > Ci przyjdze z działającego aparatu bez kliszy? Także teza, że to niby > aparaty analogowe działają zawsze, wszędzie i że to taka tragedia miec > aparat zasilany elektrycznie jest demagogiczna. Przecież to zwykła matematyka, urządzenie o niezawodności 99% zasilane z baterii o 99% niezawodności ma łączną niezawodność 98%, ale wystarczy zabrać ze sobą następne urządzenie o 99% niezawodności a niezawodność całego "układu" wzrasta do 99,98% czyli stukrotnie :-) Oczywiście można wziąć ze sobą następną cyfrówkę, ale to zmniejsza fotoróżnorodność ;-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt PS Przepraszam za te "niezawodności" ale chciałem wyrazić się precyzyjnie i zwięźle. -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W piątek, 18 listopada 2005 20:20, miron19j wyraził następujacą opinię: > Dnia 18-11-2005 o 20:05:02 Dariusz Zygmunt > napisał: >>>> ... dobrze jest mieć pod ręką aparat który będzie >>>> działał po wyczerpaniu wszystkich źródeł prądu w okolicy :-) >>> Bzdura. Pomyśl trochę. > przecież analogi też mają bakteryjkę, choćby do światłomierza Eeech ta dzisiejsza młodzież ;-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Janko Muzykant

Przede wszystkim świeże: http://groups.google.pl/group/pl.rec.muzyka.bin/browse_thread/thread/48ef070b268d9923/13cb35b0ffb34999?hl=pl& >>Ja nie potrafię, a potrafię naprawdę dużo. > duzo chyba jednak nie tak duzo ten przyklad nawt na cymbalkach grac nie > potrafie a slysze... Nie ma to związku. >>Podobnego zdania są najlepsi fachowcy z dziedziny akustyki, tak w kraju >>jak i na świecie. Były na ten temat eksperymenty, wyniki dały rozrzut >>statystyczny. > Jakies zrodla tej informacji? i od razu kilka pytan kto to jest ":najlepsi > fachowcy"? spece z instytutu Fraunhofera ktorzy do dzis wmawiaja ze nie ma > slyszalnej roznicy pomiedzy wavem a plikiem skompresowanym, jaki rozrzut - > wystarczajaco duzy aby mowic o przypadkowosci w "slyszanych" roznicach? > Wiekszosc znanych mi osobiscie muzykow slyszy doskonale roznice pomiedzy > 44,1 a 48 i dlatego min. kupowali DAT'y a nie nagrywarki CD (10 lat temu) a > kolega mnie tu, ze nie slychac roznicy miedzy winylem a CD slychac bo > probkowanie za ubogie ai bitow za malo - oczywiscie ww. spece tego nie > slysza i np. dlatego powstaly takie rzeczy jak SVCD... no koments;) Powtórnie, bo mi się nie chce pisać znowu: http://groups.google.pl/group/pl.rec.muzyka.bin/browse_thread/thread/48ef070b268d9923/13cb35b0ffb34999?hl=pl& >>PS. Niedosłuch nie ma nic wspólnego z psychoakustycznym modelem słuchu. > > fakt - tyle tylko ze ow "psychoakustyczny model słuchu" nie ma wiele > wspolnego z tematem - a wlasciwie to troche ma bo ci z ww. instytutu (nasi > "naukowcy" w wiekszosci tyz) uwazaja ze jest to "św. Gral" pozwalajacy > dowolnie skopac dzwiek a Kowalski i tak nie uslyszy;) Najprawdopodobniej mylisz model psychoakustyczny z ludo-masteringiem albo ze smętnym 128kbps (czy w ogóle z mp3, które ma ograniczenie do pików na poziomie 320kbps). Nieograniczonych ramkowo formatów (np. mpc) przy 230-280kbps vbr (to ważne) nikt nie jest w stanie odróżnić od oryginału, co wielokrotnie zostało potwierdzane. >>Zapraszam na odpowiednią grupę, dyskusja kilkunastu muzyków i >>realizatorów kontra jeden oszołom. > Tam od razu oszolom, reakcjonista raczej;) a grupy jestem ciekawy podobnie > jak tego czym ww. odsluchuja muzyke a i jaki to gatunek muzyki bo jesli > elektronika to dlamnie EOT bo tam faktycznie malo slychac... Nie, to gość lubiący różną muzykę, raczej typowy audiofil. W końcu jednak dotarło do niego w czym jest haczyk i myślę, że większość audiofili łapie się na tym, iż myli sprawy techniczne z idiotyzmem masteringu pod lud, charakterystyczny dla kilkunastu ostatnich lat. A goście po drugiej stronie to producenci, muzycy i pasjonaci, różnie. Z reguły pracują przy sprzęcie profesjonalnym (nie audiofilskim, tylko takim, na którym robi się to, czego później audiofile słuchają), czyli zawodowe monitory, 24/96 itd. > A na koniec polecam w miare mozliwosci posluchanie dobrego i dobrze > skonfigurowanego sprzetu, to naprawde "powala" Oczywiście. Tylko nie powala nośnik inny, niż cd lecz dobry (szybki, o niskiej impedancji) wzmacniacz, doskonałe, wyrównane kolumny i przede wszystkim dopasowane pomieszczenie. No i mastering, inaczej zupełniej robiony pod dema SVCD. Dziś rodzinie pomagałem wybierać telewizor. Ileż to pułapek czyha na tych biednych ludzi... w sklepie idzie demo hdtv, a ci naiwni myślą, że tvp1 też tak ruszy u nich w domu... Podobnie jest z dźwiękiem i... cyfrowymi fotografiami, żeby nie było całkiem ot. -- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Janko Muzykant

>>Acha. > Ale kto niby acha? Bo ja nie słyszę by ktoś achał. No to powiedz mi, po co mam kupować lepszy sprzęt niż taki, którym mogę robić tak (''bo tak chcę'', a nie ''bo tak ogranicza mnie sprzęt''): http://www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/foto/krakow/krakow3/spis.htm W pogoni za pikselami i coraz większym formatem zapominamy, ze znakomita większość zdjęć takich środków nie wymaga. Niestety ''znakomita większość tematycznie'' nie jest równoznaczna z większością ilościową, bo akurat tzw. widoczki robi się najczęściej, a te, przyznaję, potrzebują jakości. -- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Janko Muzykant

> A poczytalem - ciekawe tyle tylko, ze jezeli zaczne tam pisac to "oszolomow" > bedzie dwoch:) a przynajmniej w tym watku dyskusja jest troszke jednostronna > bo milosnicy "cyfrowosci" raczej celuja w epitetach i choc i adwersarz nie > pozostaje dluzny to jednak ma troszke wiecej argumentow niz wycieczek > osobistych... Argumenty mu sie plączą, nadto ataki wychodzą od wcześniejszych jego występów, bynajmniej nie w pełnej kulturze. >>Najprawdopodobniej mylisz model psychoakustyczny z ludo-masteringiem >>albo ze smętnym 128kbps (czy w ogóle z mp3, które ma ograniczenie do >>pików na poziomie 320kbps). Nieograniczonych ramkowo formatów (np. mpc) >>przy 230-280kbps vbr (to ważne) nikt nie jest w stanie odróżnić od >>oryginału, co wielokrotnie zostało potwierdzane. > > Jednak bede sie upieral, ze sie nie myle idea czegos takiego jak model > psychoakustyczne jest podstawa wszystkich kompresji, choc masz racje na > mpcach ogach muzyka brzmi zdecydowanie lepiej, nawiasem sporo muzyki > powaznej jest tak kompresowana np. dla udostepniania na osiolku bo w mp3 to > nawet 320 zle sie slucha. A jednak jesli w tych formatach jest juz tak > dobrze jak na CD to po kiego 20 i wiecej bitow i setki kHztów - dla kasy > moze i tak? Ano. Także, by stworzyć nowy rynek, także modelowy dla nagrań. Niedziwne, że dźwięk z dvd brzmi ''cicho'', jak to określają ludzie dvd kupujący do swych ciasnych mieszkanek? Po prostu model czy też standard jest taki, by ten dźwięk nagrywać ze sporą dynamiką. Przeciętny Kowalski odbierze to za ''ciche'', ale gdy mu poziom podnieść ''wystraszy'' się tej dynamiki i... skojarzy to z ''nowymi'' możliwościami, które oczywiście będzie chciał kupić. A że można tak było na cd, to już inna historia. Przy okazji - 20-21dB to maksymalna dynamika możliwa do zarejestrowania na dzisiaj (nie znaczy - możliwa do wygenerowania). > Mastering pod lud jest przeklenstwem to racja. A dobry sprzet studyjny = > dobry sprzet audiofilski - nie wszyscy audiofile placa bajonskie sumy za > magiczne drewienko, cudowna wtyczuszke, niesamowita lampke z oryginalnych > zapasow z 1940r. itd. Faktem jest ze dla wielu to religia - "bywajac" > mialem okazje wielu takich poznac - masakra jak to mawiaja - ale sporo > poprostu chcialoby miec koncert np. jazowy czy kameralny w domu i tyle. A do tego wystarczy cd ze wzmacniaczem i kolumnami za przyzwoite pieniądze, _przesłuchany_ przez świadomego słuchacza no i odpowiedni pokoik, bez rezonansów i innych cudów akustycznych. > Ale ja nigdy nie pisalem, ze SAM winyl daje IDEALNY dzwiek, potrzebne jest > Problem polega na czyms zupelnie innym - wiekszosci wystarcza mp3/128 i > cyfra za 599,00 z promocji z jakoscia jaka te sprzeta daja. Oni robia > malutenkie odbitki miejsc i ludzi ktorych kochaja wiec i tak sa piekniuskie > i sluchaja swojej ulubionej "muzy" wiec i tak jest "zajebista". Psiejemy w > wiekszosci ot co! O i u się zgadzam. Sam nie kupiłem żadnej nowej płyty cd już od kilku lat, szkoda kasy, wolę przegrywane winyle sprzed lat nie dla jakości technicznej (często kiepskiej) tylko jakości muzycznej. > A dyskusje zaczalem bo napisales, ze nie da sie odroznic winyla od jego > kopii na CD - no coz chyba zkonczymy bo raz ze OT a co ja mam pisac po reaz > kolejny, ze mimo wszystko odrozniam, ze znajomi tez odrozniaja, wiecej ze > prawie kazdy Kowalski po pierwszym osluchaniu tez dostrzega roznice (pisze > to na podstawie doswiadczen z moimi znajomymi ktorzy nie sa audiofilami). > Chyba i tak nie przekonam... Jeśli kopię zrobił profesjonalista i sprzęt jest tzw. przezroczysty - nie da się :) Oczywiście kopia powstała z tego samego winyla i jest puszczana z poziomem nie inszym niż ~0,5 dB (o co trudno w warunkach nielaboratoryjnych). Jeśli kopie rozróżniacie - tak nie jest. > pozdrawiam i ide przed snem posluchac na moim Audi Nocie CDeka nagranego z > mp3/320 sciagnietych z neta Uuu... poobcinane piki, blachy już tak nie brzmią ;) -- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Janko Muzykant

> :) Chodziło mi o to, że acha to forma 3 os. l. poj. od > czasownika ACHAĆ :) A Tobie pewnie o aha chodziło :) Aha ;) [...] > Masz rację. Mnie nie chodziło o piksele, o jakość, etc. Chodziło > mi o to, czy cyfrowy materiał nie posiada jakichś elementów, które > szkodzą człowiekowi. Taki skrót myślowy, już go wyjaśniam: czy > mianowicie cyfrowy materiał nie ma nienaturalnych właściwości, > charakterystyki, czegokolwiek, co powoduje, że mózg ludzki jednoznacznie > identyfikuje (nawet na bardzo subtelnym poziomie) ten materiał jako coś > nienaturalnego. I nie chodzi mi o piksele czy o rozdzielczość, takie np. > malarstwo dajmy na to realistyczne nie próbuje(owało) używać pędzla > wielkości 1 nm, a jednak jest czymś naturalnym przez to, że jest właśnie > malarstwem. > Boję się po prostu, że zaczyna nam się kreować rzeczywistość > pozbawioną naturalnych środków, gdzie wszystko ma zastąpić cyfra. I o > to, czy owa cyfra, gdy wszędzie będą już wisiały widoczki, martwe > natury, et consortes - cyfrowe, nie spowoduje nam w głowach jakiegoś > szaleństwa. Problem jest rozległy. Pomijam oczywiście to, czego cyfra jeszcze nie zrobi dobrze (czyli upraszczając to, do czego najlepszy jest duży format). Prawdą jest, iż cyfra to jałowizna, format bez twarzy i płci (jeśli odrzucimy dość charakterystyczny narzut kolorowego jotpega z programów zielonych). Można się w tej jałowiźnie zatracić robiąc coraz lepsze widoczki, laski i robaczki. Po jakimś czasie osiągnięta zostanie doskonałość przez analogię ''cd-audio'' i zwiększanie jakości praktycznie nic nie zmieni. I teraz trzeba wiele pracy i świadomości, by na ten ''czysty ideał'' osadzić subiektywizm, formę, charakter. Czy przez ingerencję mechaniczną, czy wirtualną to już imo nieistotne. Ważne, by ta ingerencja miała cel i była świadoma, a przede wszystkim by służyła tematom, nie odwrotnie. I to jest kawał ciężkiej pracy, a do tego niewdzięcznej... -- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: minek

JasiekS napisał(a): > O rany, ale teraz zakręcę! Drogi Astronie, z punktu widzenia fizjologii > matryca cyfrowa może być bliższa naturze niż klisza. Powód? Na siatkówce > znajdują się fotoreceptory: pręciki (widzenie w ciemności) i czopki > (widzenie w dzień). Można je porównać do pikseli na matrycy. NA SIATKÓWCE > POWSTAJE OBRAZ DYSKRETNY. > > Rozmawiamy (filozofujemy) dalej o tym, co jest naturalne? Filozujmy dalej. Czy regularność rozłożenia pręcików i czopków bardziej przypomina rozkład pixeli na matrycy czy ziarna na kliszy? -- Marcin Baranowski

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Jaszyn

On Sun, 20 Nov 2005 23:39:33 +0100, Starszy sekretarz Albert "Domin" Rosenfeld powiedzieli: >> heh. nawet mniej zelektronizowany aparat jak Canon AE-1 glupial, jak mu >> sie bateryjka wyczerpywala... > > Ha! Wygląda na to, że Prawdziwy Analogowy Fotograf (tm)(c) itp itd używa > tylko aparatów bezbateryjnych. Inni to elektronicznawi półsyfrowcy. Kurde, nawet majac stary dobry aparat zaczepno obronny zenit bylem syfroffcem. No polcyfrowcem, ale zawsze. :-)) A powaznie. Kos wie, jaki aparat, lustrzanka, ktory moze byc uzywany z pelnym powodzeniem przez pol-profi i profi, moze dzialac _calkowicie_ bez zasilania z bateryjek? Leica tylko? -- Jaszyn

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Kęplicz

Albert "Domin" Rosenfeld: > Ha! Wygląda na to, że Prawdziwy Analogowy Fotograf (tm)(c) itp itd używa > tylko aparatów bezbateryjnych. Albo bierze ze sobą zapasowe baterie :-) .pk.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz Jaszyn napisał co następuje: > On Sun, 20 Nov 2005 21:11:21 +0100, miron19j wrote: > >> jest tak, że analog=totalny manual (jak Smiena). Nie dalej jak wczoraj >> mój F65 odmówił jakielkolwiek współpracy, ponieważ skończyła mu się >> bateryjka. > > heh. nawet mniej zelektronizowany aparat jak Canon AE-1 glupial, jak mu > sie bateryjka wyczerpywala... Ha! Wygląda na to, że Prawdziwy Analogowy Fotograf (tm)(c) itp itd używa tylko aparatów bezbateryjnych. Inni to elektronicznawi półsyfrowcy. pozdr Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Kęplicz

Jaszyn: > A powaznie. Kos wie, jaki aparat, lustrzanka, ktory moze byc uzywany z > pelnym powodzeniem przez pol-profi i profi, moze dzialac _calkowicie_ bez > zasilania z bateryjek? Leica tylko? Z aktualnie produkowanych? Nikon FM3a (z baterią dodatkowo światłomierz i automatyka). .pk.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Lipson

Jaszyn wrote: > A powaznie. Kos wie, jaki aparat, lustrzanka, ktory moze byc uzywany z > pelnym powodzeniem przez pol-profi i profi, moze dzialac _calkowicie_ bez > zasilania z bateryjek? Leica tylko? > Z aktualnie nadal produkowanych 35mm jedyny o jakim wiem to Nikon FM3A, ale pewnie jeszcze jakies sa.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Jaszyn

On Sun, 20 Nov 2005 23:46:14 +0100, Piotr Kęplicz wrote: > Jaszyn: >> A powaznie. Kos wie, jaki aparat, lustrzanka, ktory moze byc uzywany z >> pelnym powodzeniem przez pol-profi i profi, moze dzialac _calkowicie_ bez >> zasilania z bateryjek? Leica tylko? > > Z aktualnie produkowanych? Nikon FM3a (z baterią dodatkowo światłomierz i > automatyka). fajny jest, tylko drogo. :-(((( -- Jaszyn

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz Piotr Kęplicz napisał co następuje: > Jaszyn: >> A powaznie. Kos wie, jaki aparat, lustrzanka, ktory moze byc uzywany z >> pelnym powodzeniem przez pol-profi i profi, moze dzialac _calkowicie_ >> bez zasilania z bateryjek? Leica tylko? > > Z aktualnie produkowanych? Nikon FM3a (z baterią dodatkowo światłomierz > i automatyka). Mamiya RB, czysta mechanika. pozdr Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz KEEK napisał co następuje: >> A powaznie. Kos wie, jaki aparat, lustrzanka, ktory moze byc uzywany z >> pelnym powodzeniem przez pol-profi i profi, moze dzialac _calkowicie_ >> bez zasilania z bateryjek? Leica tylko? > > Kazdy ktory ma nie mniej niz 95% w wizjerze, nie psuje sie czesciej niz > raz do roku i mozna do niego wpiac dobra optyke. Czyli: > > Canon, Nikon, Leica, Contax, Minolta, Pentax, Fuji, Olympus, Hasselblad, > Mamiya, Rollei itd - wymienilem te ktore przyszly mi do glowy, dalej mi > sie nie chce. Tak jakoś nie każdy. A z tym Contaxem to trochę kulą w płot, bo prawie wszystkie (z wyjątkiem s2) nowożytne - kyocerowskie mają elektroniczną migawkę i tylko rtsy mają jeden smętny mechaniczny czas 1/50. pozdr Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz miron19j napisał co następuje: >> Ha! Wygląda na to, że Prawdziwy Analogowy Fotograf (tm)(c) itp itd >> używa tylko aparatów bezbateryjnych. Inni to elektronicznawi >> półsyfrowcy. > > ha, przejrzałeś nas W ogóle to wystarczy, że obiektyw był projektowany komputerowo. PAF(tm)(c) może używać tylko szkła projektowanego w pełni analogowo - suwakiem. >> pozdr >> Domin > > również takoż Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz miron19j napisał co następuje: > Dnia 21-11-2005 o 01:18:15 Albert "Domin" Rosenfeld > napisał: > > >> W ogóle to wystarczy, że obiektyw był projektowany komputerowo. >> PAF(tm)(c) >> może używać tylko szkła projektowanego w pełni analogowo - suwakiem. > > IMHO to PAF (tm)(c) może używać tylko kamery otworkowej z dziurką > robioną ręcznie (broń Boże użyć wiertarki) No to jesteś ortodoks straszny! Ja na ręcznie szlifowane szkło bym PAFom zezwolił. pozdr Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: "Albert \"Domin\" Rosenfeld"

Towarzysz miron19j napisał co następuje: > Dnia 21-11-2005 o 01:41:15 Albert "Domin" Rosenfeld > napisał: > > >> >> No to jesteś ortodoks straszny! Ja na ręcznie szlifowane szkło bym >> PAFom zezwolił. >> > > cobyś nie zarzucał mi ortodoksu, to zgoda. Ale szablon liczony i > rysowany ręcznie. OK? No suwaczkiem można, suwak analogowa rzecz. pozdr Domin -- "Kakofonia, termin używany na oznaczenie muzyki źle brzmiącej, "fałszywej", pozbawionej wszelkich zasad konstrukcji. Używany szczególnie często na określenie nowej muzyki przez jej przeciwników." Mała encyklopedia muzyki, PWN 1970

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Michał_Półrola

Dnia Mon, 21 Nov 2005 01:15:34 +0300, Jaszyn napisał(a): > > A powaznie. Kos wie, jaki aparat, lustrzanka, ktory moze byc uzywany z > pelnym powodzeniem przez pol-profi i profi, moze dzialac _calkowicie_ bez > zasilania z bateryjek? Leica tylko? Pentax LX -- Tylko Xtol

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

> > > Przecież to zwykła matematyka, urządzenie o niezawodności 99% zasilane z > baterii o 99% niezawodności ma łączną niezawodność 98%, ale wystarczy > zabrać ze sobą następne urządzenie o 99% niezawodności a niezawodność > całego "układu" wzrasta do 99,98% czyli stukrotnie :-) Akurat zawodowo zachaczam o problemy niezawodności. Wiesz co jest największym problemem? Wiarygodne dane do obliczeń ststystycznych. Bez tego to owszem, onanizować sie matematycznie mozna w probablistyce w nieskończoność. Tylko niewiele z tego wynika. Chcesz zeby Twój argument miał jakikolwiek sens? Podaj wiarygodne źródła przytoczonych przez Ciebie danych liczbowych.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

KEEK napisał(a): >>przecież analogi też mają bakteryjkę, choćby do światłomierza > > > Bardzo czesto zdarza mi sie mierzyc swiatlo PO zrobieniu zdjecia, wiec > moglbym wtedy w ogole tego nie robic, wyniku czego moglbym sie zupelnie > obejsc bez bateryjek. A bez klisz też mógłbys sie obejść? Raczej nie. Czyli też masz pewne medium które musisz do aparatu dostarczać żeby działał. I to trudniej dostępne i szybciej wyczerpywalne niż prąd.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Kęplicz

Jaszyn: > fajny jest, tylko drogo. :-(((( Na Allegro chodzą za bezcen. Jakiś czas temu ktoś chciał sprzedać za bodajże 1600. Ale jest fajny :-) .pk.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W poniedziałek, 21 listopada 2005 09:45, Piotr Tauzowski wyraził następujacą opinię: >> Przecież to zwykła matematyka, ... wystarczy >> zabrać ze sobą następne urządzenie o 99% niezawodności a niezawodność >> całego "układu" wzrasta do 99,98% czyli stukrotnie :-) > Akurat zawodowo zachaczam o problemy niezawodności. Wiesz co jest > największym problemem? Wiarygodne dane do obliczeń ststystycznych. Bez > tego to owszem, onanizować sie matematycznie mozna w probablistyce w > nieskończoność. Tylko niewiele z tego wynika. Chcesz zeby Twój argument > miał jakikolwiek sens? Podaj wiarygodne źródła przytoczonych przez > Ciebie danych liczbowych. Liczby mogą być różne, zasada jest ta sama, zabranie drugiego urządzenia, najlepiej nie podlegającego tym samym ograniczeniom co pierwsze, o kilka rzędów wielkości poprawia szanse uzyskania zamierzonego celu :-) Młody jesteś, brak Ci jeszcze syntetycznego spojrzenia na świat, ale nie martw się to przychodzi z wiekiem ;-> Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W poniedziałek, 21 listopada 2005 11:42, Piotr Tauzowski wyraził następujacą opinię: > Twoje "syntetyczne" spojrzenia na świat delikatnie mówiąc nie rzucają na > kolana. Spoko, nie oczekuję od Ciebie padania na kolana przede mną ;-> Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

> > Liczby mogą być różne, zasada jest ta sama, zabranie drugiego urządzenia, > najlepiej nie podlegającego tym samym ograniczeniom co pierwsze, o kilka > rzędów wielkości poprawia szanse uzyskania zamierzonego celu :-) Z uporem godnym lepszej sprawy i kompletnie bezpodstawnie wybierasz akurat te dwa urzadzenia podczas gdy aparaty zarówno analogowy jak i cyfrowy składaja się z wielu innych urządzen. Analiza niezaodnościowa wybranych dwóch nie mówi o niczym. > Młody jesteś, brak Ci jeszcze syntetycznego spojrzenia na świat, ale nie > martw się to przychodzi z wiekiem ;-> Oczywiście. Dlatego opieram swoje tezy na wieloletnim doświadczeniu znakomitych specjalistów. Twoje "syntetyczne" spojrzenia na świat delikatnie mówiąc nie rzucają na kolana.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Janko Muzykant

>> Przecież to zwykła matematyka, urządzenie o niezawodności 99% zasilane z >> baterii o 99% niezawodności ma łączną niezawodność 98%, ale wystarczy >> zabrać ze sobą następne urządzenie o 99% niezawodności a niezawodność >> całego "układu" wzrasta do 99,98% czyli stukrotnie :-) Jeszcze pomnóż przez współczynniki: zgubienia sprzętu, zagrabienia, pożaru, powodzi, wypadku, zejścia fotografującego i innych hec i z teoretycznych 99,999999% niezawodności dla kilku aparatów zrobi się nieco mniej :) -- pozdrawia Adam foto, muzyka i inne: www.adamsmialek.prv.pl

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Piotr Tauzowski

>> >>A bez klisz też mógłbys sie obejść? Raczej nie. Czyli też masz pewne >>medium które musisz do aparatu dostarczać żeby działał. I to trudniej >>dostępne i szybciej wyczerpywalne niż prąd. > > > Nie uzywam klisz. Fotografuje na sprasowanym obłoku tlenu. To też trzeba mieć.

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Dariusz Zygmunt

W poniedziałek, 21 listopada 2005 12:10, Janko Muzykant wyraził następujacą opinię: > Jeszcze pomnóż przez współczynniki: zgubienia sprzętu, zagrabienia, > pożaru, powodzi, wypadku, zejścia fotografującego i innych hec i z > teoretycznych 99,999999% niezawodności dla kilku aparatów zrobi się > nieco mniej :) Ale wszystko to co wymieniłeś jest niezależne od rodzaju i ilości aparatów {no może jedynie zagubienie i zagrabienie} :-) Z pozdrowieniami Dariusz Zygmunt PS Aha, w przypadku cyfówek dochodzi jeszcze ryzyko pokaleczenia się "rzeźnickimi" obiektywami M42, których ostrość może opanować jedynie analogowe body ;-)) -- 53°20'40"N 15°02'30"E

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Jester

KEEK napisał(a): > Olympus OM1, OM2, OM3, OM3Ti OM4Ti też. Ustawiam 1/60 sekundy i jazda. J

Re: Nie chciałbym_trollować_naszło_mnie

user: Jester

KEEK napisał(a): > In Jester wrote: > >>>Olympus OM1, OM2, OM3, OM3Ti >> >>OM4Ti też. Ustawiam 1/60 sekundy i jazda. > > > Wiesz; takie z jednym czasem mechanicznym to w zasadzie wszystkie > lustrzanki ktore nie mialy auto focusa. Czyli argument za, prawda? ;) J